Time for change. Czas na zmiany 0
Time for change. Czas na zmiany

Time for change! Czas na zmiany!

Trochę cicho, u nas było, ale najważniejsze, że zawsze po takich okresach spokoju wracamy z jeszcze wiekszą energią.
Co się działo jak nas nie było?
Sporo!Przynajmniej u mnie i nie tylko designersko, bo to wiadomo, że mam milion pomysłów na minutę, ale ogólnie wakacyjno, wypoczynkowo i rodzinnie.
Strasznie szybko minął czas długich słonecznych wieczorów i nastał czas deszczu i pluchy.

I właśnie któregoś dnia, po powrocie z dalekich wojaży siadasz w swoim ulubionym fotelu, z myślą, że niedługo zaczniesz spedząć dużo więcej czasu w tych czterach ścianach.
Rozglądasz się po mieszkaniu i stwierdzasz, że przestało za Tobą nadążać.
Nadal czujesz się w nim ok, ale nie na tyle, żeby powiedzieć:"Kochanie, nigdzie nie wychodzimy. Biorę książkę, zakopuję się pod pledem i z przyjemnością patrzę na nasze 4 kąty."

I to, że mieszkanie nie oddaje tego jaka jestem, jest tylko moją winą. Biję się w pierś. Wprowadziliśmy się parę lat temu, co mi się wtedy podobało to kupiłam od razu, czego nie było,
nie uzupełniałam. I potrafiłam dosłownie latami szukać właściwych mebli, krzesła do salonu kupiłam w zeszłym roku i to jeszcze nie wszystkie (sic).
Perfekcjonizm jest gorszy, sami wiecie od czego...

I tak siedząc zaczęłam sobie punktować, co mnie drażni delikatnie mówiąc. I tym sposobem powstała lista rzeczy, którą sukcesywnie zaczęłam uaktualniać.
Na pierwszy ogień poszedł stolik z palet, który designersko nadal mi się podobał, ale jego kolor już nie. I teraz pojawiło się pierwsze pytanie, czy pozbawić go obecnej farby,
czy zrobić nowy? Jak sobie przypomniałam ile czasu włożyłam w zrobienie ostatniego, a jeszcze nie miałam 100 % pewności, że wszędzie uda mi się dotrzeć i pozbawić starej farby.
Decyzja była prosta kupiłam nowe palety, wyszlifowałam je, wybejcowałam i mam nowy stolik :D

W dalszej kolejności padło na kuchnie, której kolor również zaczął mnie męczyć. I pewnie powiecie, że w takich sytuacjach najlepiej sprawdzają się neutralne kolory, jasne, zgodzę się z tym.
Ale ja nie czuję sie dobrze w bielach, beżach czy brązach. Dla mnie moje mieszkanie musi być nafaszerowane kolorem, nawet jeżeli oznacza to zmianę koloru co parę lat.
Nic na to nie poradzę :) Więc kiedy stwierdziłam, że czas zmienić kolor,od razu wiedziałam na jaki.
Teraz tylko pozostała kwestia wykonania i znalezienia właściwego środka.
Żeby nie ponosić nie wiadomo jakich kosztów zdecydowałam się na farbę do kuchni, a właściwie do mebli.
Jak ustaliłam tak zrobiłam i teraz moja kuchnia jest szmaragdowa, a nie zielona. Jak zwykle nie obyło się bez paru problemów, typu dobór koloru. Odcień zmieniał kolor w zależności od tego
na czym był namalowany itp itd.
Koniec, końców udało się niewielkim nakładem kosztów, ale za to jakby pewnie powiedział mój mąż sporym nakładem czasu.
I moja kuchnia zyskała nowe życie, a ja piękny szmaragdowy kolor na szafkach, dokładnie taki, jaki chciałam


Jak tak na to teraz patrzę, to zdaję sobie sprawę, ze wywołałam efekt kuli śnieżnej małe zmiany, pozwoliły mi spojrzeć na całe mieszkanie z zupełnie innej perspektywy,
i od rzeczy do rzeczy pojawiała się nowa koncepcja.
Myślę, że w kolejnych miesiącach będzie się działo równie dużo, jak nie więcej, więc na pewno będzie o czym pisać.

Tytuł tego bloga, to Time for change, napisałam go dlatego, żeby Wam uświadomić, że nic tak naprawdę nie jest na stałe. Wy się zmieniacie, podobają Wam się inne rzeczy, inne kolory,
inna stylistyka i to jest jak najbardziej ok.
Wasze mieszkanie, nie musi przez cały czas wyglądać tak samo. Warto się inspirować, szukać nowych rozwiązań i co najważniejsze wprowadzać je w życie, aby móc się
później dobrze czuć we własnym mieszkaniu.

Jeżeli nie macie tyle odwagi, co ja to zawsze możecie zdecydować się na małą zmianę i np wymienić dodatki dekoracyjne. U mnie np pojawiły się nowe plakaty na ścianach.


Wymieniłam obecne poduchy na nowe. Są to zmiany,które nie spowodują u Was dziury w budżecie, a ich efekty będą od razu odczuwalne.
Nie ma co czekać, trzeba działać!
Życzę Wam powodzenia w tworzeniu dopasowanej tylko do Was przestrzeni.

P.S Zamawiam właśnie pozostałe krzesła i wiecie co będzie aksamit :D


Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl